Misiata przywołała HOW jeśli chodzi o nasze ważne miejsca, ale ja mam miejsce którego szukać nie trzeba daleko.
Słowa klucze- murek, wieża ratownicza, łyżwy, zremb.. wiecie już o czym chcę pisać.
Jezioro Paprocańskie i okolice je otaczające od zawsze były obecne w naszym świecie, znamy jego każdy zakątek jak własną kieszeń i mi osobiście czasem trudno się nawet tam zgubić. Kiedyś, jak byliśmy młodsi próbowaliśmy się zgubić w lesie, ale nam ciągle nie wychodziło.
To tutaj działy się i dzieją rzeczy dla nas ważne. Ja uciekam tam często pomyśleć, zaszyć się i odpocząć od świata, albo popedałować na rowerku.
Latem można posiedzieć na murku czy wieży ratowniczej i po prostu pogapić się na wodę i Zameczek po drugiej stronie. W zimie nasze jeziorko potrafi zamienić się w bardzo ładne naturalne lodowisko.
Cudny teren spacerów i mi czasem trudno jest uwierzyć w to, że taka przestrzeń możne znajdować się w c
6 komentarzy:
Noo, teraz Ty mnie ubiegłaś, bo do napisania posta o Paprocanach zabierałam się od kilku dni ale ciągle mi nie wychodziło :(
Paaapry:] Paperki:):):)
Mnie kojarzą się z portem.. i z Ratownikami :):):) Ratownicy są faaajni :) Dzisiaj nawet dwóch odprowadziło mnie o 1 w nocy do domu po pracy :) ( Wiem wiem.. jestem monotematyczna:P)
Asik miejsc jest wiele;) a Misiak i tak jest fajna, nawet jak monotematyczna;p
dziekuje:D:D:D
nie za ma co ;D
Lecim na Szczecin- do zobaczenia moje drogie w przyszłym Tygodniu. :) Trzymajcie kciuki żebym z panami nie zwariowała bo ponoć uknuli na mnie jakis głupi spisek :) Buziaki Dziobaki:*:*
Prześlij komentarz