wtorek, 12 lutego 2008

pasje

Na tyle jesteśmy różne, że przy wielu tych samych pasjach i bzikach mamy parę takich, które są prawie zupełnie oddzielne;)
Na dzisiaj zaplanowałam pokazanie szeroko rozumianej publiczności tego, co nas kręci a nie jest wspólne dla nas wszystkich trzech. Zaczynając od końca alfabetycznie:

Misiak- ratownik WOPR i ostatnimi czasy również "nurkopłetwiec"(wg czteroletniego bratanka;) Generalnie człowiek, który lubi się taplać w wodzie na różne sposoby a przy okazji uratować jakiegoś topielca od czasu do czasu;)


joAsik- człowiek jak już wspominałam zatańczony na amen ale do tego posiadła jeszcze pewnego "serbskiego" bzika co się objawia namiętnym słuchaniem Balkaniki i innego serbskiego dicho;)( z całym szacunkiem;p). Tu Asik w Serbii;)








Ewcik- mój mały bzik jest w założeniu odwrotny do bzika Misiatej- ona się moczy, ja próbuję do tego nie dopuścić używając nader wybrednych metod włączając w to napęd naturalny w postaci wiatru dmuchającego w żagle;p Mam jeszcze bzika w postaci mojej małej Ewci, ale jak się dorobimy wspólnego zdjęcia to zamieszczę;)

Żeby dziury takiej nie było to dodam jeszcze jedno zdjęcie- ostatnie które mam z serii wspólne. Pamiętacie kiedy i gdzie było zrobione?;)

3 komentarze:

NIEdźwiedź pisze...

Zimowisko w Milówce. Ostatnie którego byłam Komediantką kwatermistrzynią, kucharką i pigułą jednocześnie. I ostatnie kiedy byłam nią w ogóle. I jakie blond kudły miałam :]
Myślę że przez kupę lat naszego życia byłyśmy tez pasjonatkami harcerstwa. Ale ta pasja należy już do przeszłości... nadzwyczaj mile wspominanej

Asik pisze...

ja tam wspominam ją naprawdę miło :)
dobrze, że nie powiedziałaś, że musiałaś być też oboźną bo chyba bym Ci coś zrobiła. Faceci z Raciborza do teraz się mnie boją, a ja przecież, taka mała, słodka istotka jestem :D

Szczotko to nie dicho, to turbo folk jest :P

Unknown pisze...

sama nazwa turbo folk już dichem zaciąga;p co do harcerstwa to też mam nasze ładne zdjęcie chociaż Misiakowi tylko czubek głowy widać;p